Nie czuję nic. Jem jak bulimiczka, tylko, że później nie rzygam. Nie czuję granicy, mogę wchłonąć całą masę jedzenia, a dopiero później cholernie boli mnie brzuch z przejedzenia. To chore. Kto normalny się tak zachowuje? No właśnie - nikt. Bo ja nie jestem normalna. Jestem chodzącą porażką, wrakiem człowieka.
Założyłam tego bloga, by stać się kimś. Kimś ważnym, kimś, kogo wszyscy lubią i wszyscy podziwiają. Chcę nie wstydzić się swojego ciała.
Mój cel jest prosty.
Chcę ważyć 50 kg. Chcę mieć niedowagę, chcę widzieć swoje kości.
Skupiam się na swoim marzeniu. Choć jest trochę utopijne to wiem, że dam radę. Jestem silna i przetrwam to. Wyjdę ze swojego grubego ciała i stanę się prawdziwą sobą.
Stanę się motylkiem.