piątek, 18 kwietnia 2014

[0] Motywacja

Nie wiem jak powinien wyglądać pierwszy post. Mam przedstawić swoją historię? Nie jest ciekawa, raczej bezbarwna, nudna. Jeszcze trzy miesiące temu ważyłam 60 kg. Teraz waga wskazuje liczbę 71, a ja brzydzę się patrzeć na siebie w lustrze. Po prostu się brzydzę. Jeszcze nigdy tak nie miałam, że wolałam zamknąć oczy niż zobaczyć, jak wyglądam. Nie mogę znieść swojego grubego ciała. Sprawia mi ból patrzenie na nie.

Nie czuję nic. Jem jak bulimiczka, tylko, że później nie rzygam. Nie czuję granicy, mogę wchłonąć całą masę jedzenia, a dopiero później cholernie boli mnie brzuch z przejedzenia. To chore. Kto normalny się tak zachowuje? No właśnie - nikt. Bo ja nie jestem normalna. Jestem chodzącą porażką, wrakiem człowieka. 

Założyłam tego bloga, by stać się kimś. Kimś ważnym, kimś, kogo wszyscy lubią i wszyscy podziwiają. Chcę nie wstydzić się swojego ciała. 

Mój cel jest prosty. 

Chcę ważyć 50 kg. Chcę mieć niedowagę, chcę widzieć swoje kości. 

Skupiam się na swoim marzeniu. Choć jest trochę utopijne to wiem, że dam radę. Jestem silna i przetrwam to. Wyjdę ze swojego grubego ciała i stanę się prawdziwą sobą. 

Stanę się motylkiem. 



11 komentarzy:

  1. No to zaczynamy. Teraz każdy post będzie o udanym dniu, nie damy się :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kimś już jesteś. Teraz musisz znaleźć tylko prawdziwą siebie, swój sposób na ten pokręcony świat.
    Musisz wiedzieć, że nie zawsze jest kolorowo i łatwo, ale na pewno WARTO. Ten cel do którego każda z nas dąży jest naszym własnym ideałem, a kiedy go osiągniemy, no własnie nie będziemy się wstydzić swojego ciała (i możliwe, że zdobywając także podziw).
    Na ten początek życzę Ci wiele siły, bo przydadzą się do wszystkiego. Życzę Ci wytrwałości bo ona przedłuża trwałość siły. Ale także życzę Ci rozsądku, żebyś nie zapędziła się za daleko i nie skończyło się to jakąś krzywdą - bo przecież chcesz cieszyć się swoim lepszym ciałem i życiem, a nie nie daj Boże stracić chęci do życia, nie widzieć sensu czy skończyć w szpitalu, prawda?

    Także trzymaj się kochana :*
    I cóż, powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. teraz przeczytalam ten post i wierze że Ci sie uda :) ja tez mysle nad zalożeniem bloga o Anie ponieważ juz kiedys juz do niej nalezalam i chce znowu do niej wrocic chce znowu miec kontrole nad sobą. Ludzie mowia ze anoreksja to choroba a wcale to nie jest prawda to tylko od nas samych zalezy jak wygladamy i Ana nam pomaga a nie niszczy. Trzymam za Ciebie kciuki będe zaglądac na Twoj blog :) powodzenia motylku :))

    OdpowiedzUsuń
  4. 3 maj sie na pewno dasz radę <3
    http://black-is-my-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Doskonale cię rozumiem, pomimo tego że z Aną już jestem od dłuższego czasu to jeszcze nie osiągnęłam perfekcji. Nie dawno założyłam bloga, i podobnie jak ty liczę że to mi pomoże. Życzę ci wytrwania, mam nadzieję że osiągniesz cel.

    http://lillianxoxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochanie, pamiętaj, że nigdy nie będzie tak, że każdy będzie Cię lubił i podziwiał. Staraj się dla siebie, byś to Ty pokochała siebie. To jak widzisz siebie jest najważniejsze.
    Masz moje wsparcie. Ściskam ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj słonko ♥ Nieważne jak odległy jest cel, lecz to że dajesz z siebie wszystko by go osiągnąć. Pamiętaj o tym zawsze. Masz motywacje. Posiadasz cel, do którego chcesz dążyć. Teraz pozostało tylko działać! Będę stała u Twego boku w czasie walki o perfekcję. Ślę ciepełko *Black Melody*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miewałaś kompulsy, tak?..
    Coś o tym wiem, niestety ja próbowałam pozbyć się tego jedzenia, wtedy kiedy było to możliwe..
    Ale życzę Ci powodzenia ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. niedowaga <3 uwielbiam. tylko w niej czuję się w miare ok, a jak jeszcze jest dość spora, to już w ogóle genialnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. będę na pewno odwiedzać Twojego bloga, bo sama chce być idealna albo chociaż normalna

    OdpowiedzUsuń